Zapomnij o sprzedaży „tu i teraz”

Jeżeli uważasz, że jesteś tak dobry, że potrafisz sprzedać klientowi produkt przy pierwszej wizycie – zejdź na ziemię. Nie jesteś tak dobry. Po prostu podałeś klientowi produkt z półki. To nie Ty sprzedałeś, tylko klient kupił.
Nie ma obecnie takiej sytuacji, że widzisz klienta pierwszy raz, on widzi pierwszy raz Ciebie, jest pierwszy raz w sklepie, nie planował zakupu tego produktu, a Ty mu go sprzedasz ot tak po prostu, bo jesteś mistrzem sprzedaży. Przykro mi.

Quo vadis sprzedawco?

Coraz więcej kupujemy w internecie. Kupują  młodzi, ludzie w średnim wieku, a także coraz więcej osób starszych. Na Allegro, Amazonie czy Ali Express możemy znaleźć praktycznie wszystko, czego szukamy. Ich ofertę uzupełniają e-sklepy sieci stacjonarnych oraz małych, często jednoosobowych działalności. Model sprzedaży wyłącznie internetowej również ma się bardzo dobrze – ma relatywnie niskie koszty utrzymania i potencjalnie nieograniczony rynek zbytu.
Do tego, zanim dokonamy zakupu, możemy prześwietlić produkt z każdej strony. Recenzje, opinie, porównywarki. Ba! Możliwość zamówienia, obejrzenia, przymierzenia, sprawdzenia czy „aby na pewno” i jeśli nie – odesłania. Często bezkosztowo, lub przy tak niskim koszcie, że nie chce się wychodzić z domu do sklepu stacjonarnego.
Mało tego! Kurier dostarczy i odbierze przesyłkę pod drzwi, lub odbierzesz ją i nadasz w paczkomacie pod domem, pracą, sklepem, czy gdziekolwiek zechcesz, o każdej porze, każdego dnia tygodnia. Wszystko możesz zrobić sam.
I gdzie w tym wszystkim miejsce dla sprzedawców?