Tak jest, szefie!

Poradników na temat cech, które musi posiadać dobry szef, w sieci znajdziesz na pęczki. To nie jest kolejny blog ekspercki, a ten artykuł to nie poradnik. To moje bardzo subiektywne spojrzenie na ten temat. Niestety rzadko spotykane. Przynajmniej w moim życiu zawodowym.

Ale… bez zbędnego pier… dobry szef to taki, który:

1. Zawsze staje za swoimi ludźmi.

Nieważne czy atak idzie od strony klienta, przełożonego, osoby z centrali, osoby z sieci sprzedaży, czy samego prezesa – jeśli zarządzasz ludźmi, zawsze stań po ich stronie. Znaczenia nie ma także czy faktyczna wina leży po stronie Twojego podwładnego, czy nie – zawsze stań za swoim człowiekiem. Na rozliczenia przyjdzie czas – w cztery oczy (lub w zespole), ale Twoi ludzie muszą wiedzieć, że jesteś po ich stronie. Inaczej Ci nie zaufają, a bez zaufania nie będą dla Ciebie pracować, nie pójdą za Twoją wizją, nie będą Cię wspierać w trudnych okresach, nie zbudują tego czegoś.

– Wczoraj mieliśmy audyt.
– I jak poszło?
– Tak sobie, wysypaliśmy kilka tematów.
– To pewnie było nieprzyjemnie.
– Nie, szef nas wybronił.

2. Za cel nadrzędny stawia sobie rozwój swoich ludzi.

Według badań, najszczęśliwsze dziecko to takie, od którego rodzice wymagają max dużo, a jednocześnie pompują w niego tyle miłości ile tylko się zmieści. Tak samo jest z pracownikami. Jeśli nie będziesz wyznaczał ambitnych, trudnych do zrealizowania celów swoim ludziom – szybko się wypalą w „bieżączce”. Z drugiej strony, jeśli nie będziesz ich wspierał w realizacji tych celów, szybko dojdą do wniosku, że chcesz ich zajechać. Kombinacja tych dwóch rzeczy da efekt w postaci ich rozwoju. Rozwoju, który będą zawdzięczać Tobie.

– Zawsze wracasz taki wypruty z pracy, szef ciśnie, co?
– To prawda, jest cholernie wymagający
– To poszukaj czegoś innego.
– W życiu! Nigdy tyle się nie nauczyłem, co przy nim.

3. Prowadzi otwartą komunikację.

Każde kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw i obróci się przeciwko Tobie. Nie zarządzasz idiotami. Jeśli będziesz próbował malować trawę na zielono, możesz być pewny, że w przyszłości Twój podwładny to wykorzysta. Nawet najgorsze, najtrudniejsze komunikaty będą lepiej przyjęte, jeśli przekażesz je w czystej postaci, niż jakbyś miał budować do tego science fiction.
Pamiętaj też, że ludzie ze sobą rozmawiają. Jeśli będziesz chciał coś przemilczeć, zatuszować, ominąć, bo będzie to niewygodne w danej chwili – Twoi ludzie i tak się o tym dowiedzą, bo ktoś inny puści parę. Przyjdą do Ciebie i postawią Cię pod ścianą lub (i to jest gorsze) nie powiedzą Ci, że wiedzą i będą to kisić w sobie. Aż wybuchnie.
Mówiąc prawdę, likwidujesz plotki.

– Słyszałem, że chcą nas sprzedać! Pewnie wszystkich wywalą na zbity pysk!
– Niezupełnie. Będą zmiany struktury, zakresu obowiązków, możliwa fuzja z inną firmą dla optymalizacji kosztów i zwiększenia udziału w rynku.
– Skąd to wiesz?
– Szef nam zawsze wszystko mówi tak, jak jest naprawdę.
– Farciasz! Nasz tylko przekazuje maile..

4. Jest ludzki.

Jeśli patrzysz na swój zespół tak, jak na maszynkę do wyrabiania planów, zespół będzie patrzył na Ciebie, jak na milicjanta z pałką w ręku. Nie polubicie się.
Twój zespół stanowią ludzie, więc traktuj ich jak.. ludzi. Są tacy, jak Ty. Mają swoje problemy zawodowe i pozazawodowe, lepsze i gorsze dni, priorytety, wartości, zainteresowania, ulubioną zupę… Niby jest to takie oczywiste, a jednak pierwsza rada, jaką dostałem od doradcy klienta, gdy obejmowałem swój pierwszy zespół brzmiała: „bądź dla nich ludzki”.

– Dziękuję, że przybyła pani tak szybko. Dziecko bardzo źle się czuje.
– Zwolniłam się z pracy od razu, jak pani zadzwoniła.
– Nie było problemu?
– Nie, szef rozumie, że takie rzeczy się zdarzają i bez żadnego problemu mnie dziś zastąpi.
– To dobry szef.

5. Jest sobą.

Możesz budować autorytet wśród swoich ludzi kreując się na kogoś innego. Możesz przerobić wszystkie kursy online, wszystkich kołczów na YT, wszystkie mądre cytaty na FB i sypać nimi z rękawa przy każdej sposobności. To nic nie da, Twoi ludzie w mig dostrzegą, że coś tu nie gra.
Bądź sobą, bądź autentyczny, bądź nieidealny. To, że masz wady jest Twoją zaletą. Masz prawo się mylić, masz prawo popełniać błędy, masz prawo nie wiedzieć wszystkiego o co Cię zapytają. Masz prawo nie czuć się komfortowo w jakichś sytuacjach, masz prawo bać się jakichś zdarzeń. I przede wszystkim, masz prawo to okazywać. Jesteś człowiekiem, jak Twoi ludzie.

I pewnie, że mógłbym tu nawrzucać takie rzeczy jak: słucha swoich ludzi, myśli o ich awansach, sam chce się rozwijać, dba o atmosferę i wiele, wiele innych. Ale w ten sposób mógłbym napisać encyklopedię, a nie prosty, krótki artykuł – a taki miał być.

I co? Oczywista oczywistość? Hmm… zrób mały test:

1. Jeśli jesteś szefem – spełniasz te pięć punktów?
2. Jeśli jesteś podwładnym – Twój szef spełnia te pięć punktów?

Nie twierdzę, że moje spojrzenie jest jedynym słusznym –oczywiście, że nie jest. Takie nie istnieje, a to (powtórzę) nie jest poradnik na tzw. blogu eksperckim. Niemniej, mi osobiście (i wielu osobom, które poznałem na swojej drodze) pracuje się zdecydowanie lepiej, jeśli mój szef ma wyżej wymienione cechy lub dąży do tego, żeby takim być. Ja sam również do tego dążę.